ROSTI, PLACKI ZIEMNIACZANE Z GOTOWANYCH ZIEMNIAKÓW

rosti

Rosti (roesti) to placki ziemniaczane z gotowanych ziemniaków rodem ze Szwajcarii. Tam przygotowywane są na wiele sposobów, z różnymi dodatkami w zależności od regionu.

Rosti i inne placki ziemniaczane

Rosti robi się z gotowanych w mundurkach ziemniaków startych na tarce o dużych otworach. Dzięki temu ziemniaki po starciu zachowują strukturę, lecz łatwo dają się uformować w placek. „Nasze” placki ziemniaczane również przygotowuje się z tartych ziemniaków, ale na mniejszych otworach i przede wszystkich ziemniaki są surowe. Obydwa rodzaje placków się smaży, ale o ich finalnym smaku decyduje to, czy użyte ziemniaki były surowe, czy gotowane. Oprócz tych podstawowych różnic, na smak placków ziemniaczanych wpływają również użyte dodatki, do rosti na przykład dodaje się boczku. Placki ziemniaczane, bez względu na to skąd pochodzą , świetnie komponują się z różnymi sosami, zwłaszcza mięsnymi.

Jak zrobić rosti?

Do zrobienia rosti trzeba się przygotować i dzień wcześniej ugotować sobie ziemniaki w mundurkach. Można oczywiście ziemniaki ugotować tego samego dnia, ale ugotowane dzień wcześniej lepiej odparują wodę, a nadal będą dobrze się „kleiły” i nie będą paćkowate.

W ramach przygotowań wyszukaj sobie również odpowiednią patelnię. Rosti jest plackiem smażonym na patelni i podaje się go prosto z patelni, bez konieczności krojenia. Patelnia zatem musi pomieścić wszystkie składniki i być nimi wypełniona po brzegi. Do podanych niżej składników nie może to być patelnia wielka. Raczej średnia lub mała. Z małej patelenki zrób wówczas dwa lub trzy mniejsze placki.

Składniki: 

1 kg ziemniaków ugotowanych w mundurkach,

ćwiartka cebuli, 100 g boczku, 1 łyżka masła i 1 łyżka oleju do smażenia, sól

placki ziemniaczane z gotowanych ziemniaków

Zanim przystąpimy do robienia placka muszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Do rosti dodajemy boczek, którego ilość zależy od przeznaczenia  placka. Jeśli rosti ma być daniem samym w sobie, należy użyć boczku więcej i taką właśnie opcję założyłam w swoim przepisie. Jeśli natomiast placek ma być dodatkiem do mięsa czy ryby, wystarczy zmniejszyć ilość boczku, na przykład o połowę, lub nie dodawać go wcale.

Przygotowanie placka jest bardzo łatwe. Boczek pokrój w małe kawałeczki, cebulę posiekaj na drobno, ale bez przesady. Ziemniaki obrane ze skórki zetrzyj na tarce o dużych otworach, trzeba je także posolić. Cebulę i boczek należy poddusić na patelni na niewielkiej ilości oleju lub masła. Co oznacza niewielka ilość? Ano tyle, żeby się nie przypalały, bo wiadomo, że z boczku również wycieknie tłuszcz.

Po kilku minutach, gdy cebula zmięknie a z boczku wytopi się tłuszcz, dodajemy ziemniaki. Wszystkie składniki mieszamy i sprawdzamy, czy całość nie wymaga dosolenia. Formujemy placek i smażymy przez 20 minut na średnim ogniu, po czym odwracamy go na drugą stronę. Pięć minut przed odwróceniem placka, na wierzch warto położyć w kilku miejscach odrobinę masła, które przez te 5 minut stopi się i wsiąknie w placek, co ułatwi smażenie na drugiej stronie. Po tym czasie placek odwracamy za pomocą talerza i smażymy z drugiej strony przez kolejne 10-15 minut. Do przewracania placka konieczny jest talerz, ponieważ łopatka bardzo łatwo zniszczy delikatną strukturę placka.

Dobrze usmażony placek musi być mocno rumiany z obydwu stron, wtedy nie rozpada się. Do rosti najlepiej podaj zieloną sałatę ze śmietaną lub ogórki kiszone.